Tłusty czwartek: Czy pączki mogą zrujnować Twoją dietę?

Tłusty czwartek dla niektórych osób jest jednym z przyjemniejszych dni zimą. Dla innych, kojarzy się z najgorszym koszmarem diet.

A Ty, do której grupy należysz?

Tradycja, przyjemność, a może objadanie się?

W sieci istnieje wiele memów na temat tłustego czwartku, a między znajomymi pojawiają się rozmowy „a ile ty dziś zjadłeś?” i licytacje, kto zjadł więcej. Niektórym osobom odpowiada ten trend i za nim podążają. Ponieważ sama nie jestem fanką tego święta, pragnę pokazać wam, w jaki sposób wygląda to w oczach dietetyczki. W tym artykule przeczytasz:

 

Tłusty czwartek jako okazja do przerwania diety.

Czy tłusty czwartek jest dla ciebie ucieczką od diety? W takim razie warto zastanowić się, dieta jest dla Ciebie karą. Przerwy od diety redukcyjnej są ważne, ponieważ pozwalają odpocząć głowie i ciału. Jeśli decydujesz się na odpoczynek, warto określić jak  będzie wyglądał.

Przerwy w czasie redukcji masy ciała – tzw. refeedy, to okresy, w których na kilka dni zwiększa się ilość przyjmowanych kilokalorii. Takie działanie pozwala odpocząć od redukcji oraz zmniejszyć negatywne skutki dla ciała. Refeedy w czasie odchudzania pozwalają na poprawę gospodarki hormonalnej i zwiększają uczucie sytości, poprzez zwiększenie poziomu leptyny oraz zmniejszają ryzyko spadków libido u mężczyzn lub zaniku miesiączki u kobiet.

Tłusty czwartek, moim zdaniem może przypominać cheat day. Jest to dzień, w którym porzuca się dietę, aby jeść do syta i czerpać radość z posiłku (albo doprowadzić się do bólu brzucha z przejedzenia). Jeśli dla ciebie święta są okresami „odpoczynku od kary”, to może okazać się, że Twoja dieta jest zbyt restrykcyjna. W odżywczej diecie mogą pojawiać się produkty przetworzone, które Ci smakują. Nie ma niczego złego, w zjedzeniu od czasu do czasu pączka na śniadanie, czy kilku kawałków pizzy na obiad. Natomiast objadanie się w czasie trwania cheat day’ów może prowokować występowanie zaburzeń odżywiania się jak bulimia czy napadowe jedzenie.

Jeśli nie jesteś sportowcem występującym na scenie, wcale nie musisz ściśle trzymać się swojej diety! Jedzenie może być przyjemnością i nie ma sensu jej sobie odbierać w pogoni za nie istniejącym ideałem pięknej sylwetki. Zasada 80:20 u wielu osób sprawdza się doskonale! Jeśli sam/a nie potrafisz jej wprowadzić warto zapytać o pomoc specjalistę.

 

Tłusty czwartek i unikanie jedzenia pączków.

Czy unikanie „niezdrowego” jedzenia, sprawia, że czujesz się lepszy/a? Uważaj! To może być ortoreksja!

Poczucie wyższości z powodu lepszej diety jest jednym z punktów wymienionych w teście diagnostycznym na ortoreksję <klik>. Oczywiście obecność poczucia wyższości z powodu zdrowej diety, nie jest jednoznaczne z wystąpieniem zaburzeń odżywiania. Jednak moim zdaniem, może być jednym z kroków prowadzącym do ich rozwoju. To wspaniałe, że troszczysz się o jakość swojej diety i jej wpływ na zdrowie. Niestety zbyt duża troska może okazać się bardziej szkodliwa niż codzienna pizza na obiad.

Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, wcale nie musisz tego unikać. Jeden, dwa, czy nawet trzy pączki zjedzone z okazji tłustego czwartku nie zniszczą Twojej sylwetki! Nasze ciało jest inteligentne i potrafi regulować ilość przyjmowanej energii, o ile odżywiamy się w sposób świadomy. Nawet jeśli z powodu tłustego czwartku przekroczysz swoje zapotrzebowanie energetyczne nie stanie się nic złego. Aby wykorzystać dodatkowe kalorie ciało zwiększy aktywność fizyczną lub zmniejszy ilość pokarmu przyjmowanego w kolejnych dniach.

Jeśli chcesz unikać pączków, zastanów się, dlaczego jest to dla ciebie ważne. Możesz ich po prostu nie lubić i to jest okej!

Fit pączki na tłusty czwartek.

Zamień zwykłe jedzenie na fit odpowiedniki i chudnij! Brzmi nieźle, prawda?

Niestety fit odpowiedniki nie zawsze się sprawdzają. Jeżeli dany produkt jest podstawą Twoje diety, warto zamienić go na „zdrowszą” wersję. Jednak, czy warto wprowadzać Fit odpowiedniki, gdy jemy je od czasu do czasu?

Moim zdaniem zamiana tłustego twarogu na chudy, lub mleka 3,2% na takie 1,5% ma duże znaczenie. W codziennej diecie warto stawiać na produkty pełnoziarniste, odtłuszczone i nie przetworzone. Dlatego, jeśli masz ochotę jeść pączka kilka razy w tygodniu, być może warto rozważyć zrobienie fit wersji w domu. Zamiana białego pieczywa na graham, czy zamiana białego ryżu na brązowy może wiele zmienić w naszej diecie, Dzięki takiej zamianie zwiększysz ilość witamin, minerałów oraz błonnika w swojej diecie. A dzięki zwiększonej ilości błonnika zwiększysz swoją sytość oraz odżywisz swoje bakterie jelitowe.

Dlaczego nie warto bawić się w „fit święta”?

Jeśli okazje do bardziej luźnej diety pojawiają się raz na miesiąc, nie ma sensu szykować fit dań. Różnica w ilości kilokalorii między klasycznym pączkiem, a jego fit odpowiednikiem jest niewielka, a różnica w smaku ogromna. Jeśli od czasu do czasu, masz ochotę zjeść klasycznego pączka lub klasyczny tort wcale nie musisz męczyć się z fit-odpowiednikami.

Jak wspomniałam wyżej dieta powinna być przyjemna. Czy wyczekany pączek lub babcine ciasto będą smakować tak samo dobrze jak ich fit wersje? Moim zdaniem, czasami lepiej jest odpuścić bycie fit i po prostu cieszyć się smakiem 🙂

Najważniejsze w odżywczej diecie jest dbanie o jej podstawy. Zjedzenie fit pączka, przy mało odżywczej diecie, bogatej w przetworzoną żywność, będzie jak plasterek na złamanie otwarte. Jeden dzień jedzenia zdrowych pączków nie zmieni diametralnie Twojego życia. Tak samo jak zjedzenie „niezdrowego” pączka, przy dbaniu o podstawy, nie zrujnuje Twojej diety ani sylwetki.

 

Tłusty czwartek jako tradycja.

Osobiście nie jestem przywiązana do tradycji oraz tradycyjnej diety. Z powodu diety wegetariańskiej od ponad 8 lat w czasie świąt nie jem w sposób „tradycyjny”. Szanuję jednak osoby, które chcą podążać za tradycją i modyfikują swój sposób żywienia w zależności od świąt.

Skąd ta pączkowa tradycja?

Tłusty czwartek to ostatni czwartek przed wielkim postem, czyli 52 dni przed Wielkanocą.

Może Cię to zaskoczy, ale nie zawsze słodkie pączki były tradycyjną potrawą. Dawniej święto to nazywane było „mięsopustem” i tradycyjnie spożywano pączki ze słoniną, boczkiem oraz mięsem. Tłusty posiłek był sposobem na pożegnanie zimy oraz przygotowaniem do okresu postu przed Wielkanocą.

Obecnie bardzo popularne są pączki na słodko oraz faworki (chrusty). Moim zdaniem celebrowanie tradycji jest fajnym sposobem na czerpanie przyjemności z życia. Chociaż z drugiej strony nie podoba mi się komercyjność związana  wieloma obecnymi świętami i zachęcanie ludzi do kupowania jak najwięcej.

 

A jak Ty obchodzisz tłusty czwartek?

Dodaj komentarz