Dlaczego „jedz więcej” nie wyleczy zaburzeń odżywiania?

Zaburzenia odżywiania to bardzo złożony problem. Poza anoreksją i bulimią istnieje wiele innych odmian, które wiążą się z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi. Dziś skupię się na zaburzeniach restrykcyjnych, gdzie osoba chora ogranicza ilość lub jakość pokarmu. Bo właśnie te zachowania mogą prowadzić do objawów takich jak uczucie pełności, bóle brzucha, nudności, biegunki lub zaparcia. Nie ignoruj objawów zaburzeń odżywiania!

Z tego wpisu dowiesz się:

  1. Dlaczego nie wystarczy jeść więcej, aby wyzdrowieć?
  2. Jak lęk przed jedzeniem utrudnia wychodzenie z zaburzeń odżywiania?
  3. Objawy ze strony układu pokarmowego i zaburzenia odżywiania – przyczyny.
  4. Uczucie pełności w zaburzeniach odżywiania – dlaczego najadasz się bardzo małymi porcjami?
  5. Dieta przy wychodzeniu z zaburzeń odżywiania – co jeść aby ograniczyć objawy? – Dieta łatwostrawna.

 

 

„Wystarczy jeść więcej”

„To tylko jedzenie”. Kto z nas tego nie słyszał?

Osobom, które nie doświadczyły nigdy zaburzeń odżywiania ciężko jest sobie wyobrazić dlaczego nie jemy. Lęk przed jedzeniem może wydawać się im tak samo irracjonalny jak lęk przed kaczkami (przepraszam jeśli go odczuwasz). Jedzenie towarzyszy nam od chwili urodzenia i jest niezbędne do utrzymania nas przy życiu. Dodatkowo wspólne posiłki dla osób zdrowych są przyjemnością, możliwością do spotkania z rodziną, czy okazją do zjedzenia zupełnie nowych potraw.

Dla osób bez zaburzeń odżywiania jedzenie to przyjemność.

Osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania przeważnie unikają wspólnych posiłków. Czują się obserwowane, oceniane. Porównują się z innymi osobami ilością jedzenia. Z powodu silnego focusu na jedzeniu wolą jeść w samotności, gdzie całkowicie mogą oddać się przyjemności płynącej z jedzenia. Z powodu sztywnego jadłospisu i harmonogramu posiłków nie chcą jeść wspólnie z osobami do których trzeba się dostosować.

Dla osób z zaburzeniami odżywiania jedzenie wiąże się z dużym stresem. Spożywanie posiłku wymaga ciągłej kontroli ilości lub jakości produktów. No a jeśli coś się nie zgadza muszą planować jak to spalić lub nadrobić niejedzeniem kolejnego dnia. Osoby cierpiące na restrykcyjne zaburzenia odżywiania są wstanie zrobić wszystko, aby nie przytyć…

Jak lęk przed jedzeniem utrudnia wychodzenie z zaburzeń odżywiania

Zaburzenia odżywiania bardzo często zaczynają się od chęci zrzucenia kilku kilogramów. Niestety po pewnym czasie granica przesuwa się, a niewinna dieta, staje się naszym więzieniem. Początkowe sukcesy i pochwały związane z utratą masy ciała są motywatorem do pracy nad sobą. Natomiast lęk przed krytyką związaną z dodatkowymi kilogramami skutecznie chroni przed przybieraniem na masie w dalszej fazie choroby.

 

Wzrostu masy ciała można się obawiać z wielu powodów.

Sam/a musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co najgorszego może się stać jeśli przytyję?”.

Ponieważ nie chcę gdybać posłużę się tutaj własnym przykładem. Otyłość mnie przerażała, ponieważ była dla mnie źródłem cierpienia. Osoby w szkole podstawowej wyśmiewały mnie z powodu mojej masy ciała, traktowały jako osobę głupią, nie kompetentną, nie wystarczającą. Z chudością wiązałam dobrą przyszłość, sukces i udane przyjaźnie. Wzrost masy ciała byłby dla mnie końcem świata. A ponieważ moja sprawczość wtedy nie istniała, obawiałam się, że jeśli przytyję, to nie będę w stanie tego cofnąć i będę wiecznie tyć. Oczywiście tak się nie stało.

Leczenie zaburzeń odżywiania nie polega na „jedzeniu więcej”.

Wzrost masy ciała nic nie da dopóki nie zmieni się myślenia. I chociaż brzmi to banalnie – leczenie zaburzeń wymaga pracy nad samoakceptacją. Odchudzamy się, ponieważ pragniemy coś w sobie zmienić, chcemy być lepszą wersją siebie i obiecujemy sobie, że na akceptacje przyjdzie czas. Jednak nigdy nie jesteśmy wystarczająco chudzi/chude.

Lecząc zaburzenia pracuje się nad obrazem ciała, nad szukaniem nowych pasji, na bardziej korzystnym radzeniem sobie z emocjami. Nie chodzi tu jedynie o osiągnięcie zdrowej masy ciała (w granicach prawidłowego BMI). Leczenie zaburzeń pozwala wyjść poza dietę i zobaczyć, że w życiu tak na prawdę liczy się coś więcej niż dodatkowe 5 kg na wadze.

Objawy ze strony układu pokarmowego i zaburzenia odżywiania

W czasie trwania zaburzeń odżywiania dochodzi do znacznego zmniejszenia różnorodności produktów. Taka dieta zawiera przeważnie sporą ilość błonnika i białka, natomiast małą ilość cukrów i tłuszczy. I chociaż nie ma tu produktów smażonych taka dieta jest ciężkostrawna więc układ pokarmowy ma problem aby sobie z nią poradzić.

Ból brzucha

Bóle brzucha mogą wynikać np. z braku tłuszczu wewnątrz układu pokarmowego i „zwisania” jelit. Tkanka tłuszczowa pełni ochronną rolę w organizmie. Jej zadaniem jest ochrona i utrzymanie narządów w odpowiednim miejscu. Gdy jelita lub nerki są pozbawione tej ochronnej warstwy mogą zacząć „obijać się” i „zwisać” powodując ból.

Inne przyczyną dyskomfortu w układzie pokarmowym może być zbyt duża objętość posiłku. Kiedy towarzyszy ci głód psychiczny często zapychasz się warzywami i napojami zero, byle tylko zapchać żołądek. Silne rozepchanie żołądka może sprawiać ból.

Biegunki

Dieta bogata w błonnik i wodę może sprzyjać biegunkom. Dodatkowo, jeśli Twój układ pokarmowy ma problemy z prawidłowym wchłanianiem (gdy komórki jelit są źle odżywione przez głodówkę) zostaje tam sporo resztek, których ciało chce się pozbyć. Jeśli widzisz w swoim płynnym stolcu fragmenty nie strawionego jedzenia – np. kawałki sałaty czy pomidora (i niestety mówię z doświadczenia), to znak, że Twoja dieta nie sprzyja zdrowiu.

Inną przyczyną biegunek jest ściąganie wody do jelita. Duże ilości słodzików (np. erytrol, ksylitol, malitol) oraz odpady produkowane przez bakterie, mają zdolność do ściągania wody. Ta przechodzi z organizmu do jelit i powoduje biegunki.

Zaparcia

Zbyt duża ilość błonnika może powodować również zaparcia. Szczególnie jeśli towarzyszy jej zbyt mała ilość przyjmowanej wody. Poza tym, zaparcia wynikają z ogólnego spowolnienia układu pokarmowego.

Organizm chroniąc się przed niedoborem energii i składników odżywczych spowalnia przesuwanie pokarmu w układzie pokarmowym. Dłuższy kontakt z błoną jelit pozwala dokładniej strawić pokarm i pozyskać z niego większą ilość niezbędnych do życia substancji. Również takie spowolnienie może przyczyniać się do uczucia ciężkości i pełności nawet przy małych porcjach.

Wzdęcia

Mogą wynikać ze spowolnionego przesuwania pokarmu i zaparć (nasza kupa ma pewną objętość) lub z powodu zbyt dużej ilości produktów FODMAP w diecie. Bakterie jelitowe żywią się błonnikiem oraz FOODMAP, produkując gazy. Jednak tu trzeba pamiętać, że również u osób zdrowych objętość brzucha po jedzeniu zwiększa się. I o ile nie pojawiają się niepokojące objawy (np. ból, krwawienia) jest to raczej okej.

 

Uczucie pełności w zaburzeniach odżywiania

Uczucie pełności jest powikłaniem związanym ze spowolnieniem działania układu pokarmowego. Dłuższe trawienie pozwala wydobyć więcej substancji odżywczych. W końcu ciało w okresie głodu nie wie kiedy dostanie kolejną porcję pokarmu. Takim powikłaniem jest gastropareza. Powoduje ona wymioty >1h po posiłku, pełność trwającą 2-6h, wczesne uczucie sytości. Objawy można ograniczyć dzięki prawidłowej diecie, jednak niestety mogą nie zniknąć przez wiele lat po wyjściu z zaburzeń.

Dieta przy wychodzeniu z zaburzeń odżywiania

Dieta przy wychodzeniu z restrykcyjnych zaburzeń odżywiania powinna być raczej dietą lekkostrawną. Stopniowe wprowadzanie fearfood powinno pomóc.

Dieta łatwostrawna (lub inaczej lekkostrawna) zawiera sporo przetworzonych produktów typu jasne pieczywo, gotowane lub pieczone warzywa oraz owoce, duszone lub gotowane mięso. Taka dieta jest dodatkowo pozbawiona produktów bogatych w błonnik jak płatki pełnoziarniste, brązowy ryż, chleb żytni na zakwasie, duże ilości surowych warzyw i owoców.

W przypadku trudności z dostarczeniem odpowiedniej ilości kalorii warto wspomagać się słodyczami (np. 50g żelków, 4 kostki czekolady), zagęszczaniem posiłków dzięki masłu lub jajkom. Warto rozważyć też stosowanie ONS – Oral Nutritional Supplement. To są pewnego rodzaju shake w małych buteleczkach, które zawierają wszystkie niezbędne składniki. Ale o tym kiedy indziej 😉

Dodaj komentarz